PSALMY /7/

„Bóg jest dla nas ucieczką i mocą, łatwo znaleźć u Niego pomoc w trudnościach” (Ps 46).

Kiedy kilka lat temu usłyszałam te słowa, pomyślałam, że brzmią bardzo pięknie. Ale dopiero życie pokazało mi,
jak bardzo są prawdziwe.

Każdy z nas ma swoje trudne doświadczenia. Takie chwile, kiedy wszystko zaczyna się komplikować. Gdy pojawiają się problemy, których nie potrafimy rozwiązać. Gdy serce boli, a głowa jest pełna pytań. W takich momentach człowiek szuka ucieczki.

Jedni uciekają w pracę. Inni w domowe obowiązki, telefon, w telewizję, spotkania z ludźmi. Szukamy miejsca,
w którym choć na chwilę zapomnimy o tym, co nas boli.

Ja również znalazłam takie miejsce. Jest nim Adoracja Najświętszego Sakramentu. To tam najczęściej uciekam,
kiedy po ludzku nie wiem już, co robić. Nie dlatego, że znajduję gotowe odpowiedzi na wszystkie pytania. Nie dlatego, że problemy znikają, gdy wychodzę z kościoła. Ale dlatego, że wychodzę z nich silniejsza.

Był w moim życiu czas, kiedy miałam wrażenie, że kolejne trudności spadają na mnie jak lawina. Kiedy tylko udało
mi się podnieść po jednym doświadczeniu, przychodziło następne. Czasem wydawało mi się, że już naprawdę nie dam rady. I właśnie wtedy szłam na Adorację. Siadałam przed Jezusem. Nie zawsze się modliłam. Czasem tylko
patrzyłam w monstrancję. Czasem milczałam. Czasem po policzkach płynęły łzy. I właśnie tam odkrywałam sens słów psalmisty. „Bóg jest dla nas ucieczką i mocą”. Nie ucieczką od problemów. Ale ucieczką do Boga.

Bóg nie zabiera nam krzyża z naszych ramion. Daje siłę, aby go nieść.

Wiele razy wychodziłam z Adoracji z tymi samymi problemami. Nic wokół mnie się nie zmieniało. Zmieniało się tylko moje serce. Pojawiał się pokój. Nadzieja. Przekonanie, że nie jestem sama. I to wystarczało, by zrobić kolejny krok.

Dziś już wiem, że słowa Psalmu 46 nie są tylko pięknym zdaniem zapisanym przed wiekami. One są obietnicą. Obietnicą, że niezależnie od tego, co wydarzy się w naszym życiu, zawsze jest Miejsce, do którego możemy uciec.






Emilia

do góry